
Macie już Algolię do wyszukiwania produktów. Rozwińmy ją tak, by klient w jednej lupce znalazł też kategorie, marki i poradniki — i szybciej trafił do zakupu.
Mimo że z wyszukiwarki korzysta zazwyczaj mniejszość użytkowników (średnio od 15% do 30% w zależności od branży), to właśnie ta grupa odpowiada za lwią część zysków.
W branżach takich jak Zdrowie i Uroda osoby szukające generują aż 57% całkowitego przychodu sklepu, a średnia dla całego e-commerce wynosi aż 44%.
Użytkownik wpisujący konkretną frazę w lupkę to tzw. High-Intent Shopper. Zamiast czasochłonnego przeglądania kategorii („chodzenia po alejkach"), od razu „pyta sprzedawcę o konkretny towar". Skrócenie drogi do produktu bezpośrednio redukuje ryzyko opuszczenia koszyka.
Udostępnienie szybkiej, precyzyjnej i bezbłędnej wyszukiwarki pozwala natychmiastowo zaoferować szukany produkt i domknąć sprzedaż. Poprawnie wdrożona wyszukiwarka konwertuje ruch od 2 do 3 razy skuteczniej niż standardowe mechanizmy nawigacji w sklepie.
Aż 68% klientów, którzy trafią na stronę „brak wyników wyszukiwania", nie podejmuje kolejnej próby wpisania frazy, lecz natychmiast opuszcza witrynę i przechodzi do konkurencji.
Algolia działa u Was na produktach: szybko i z tolerancją literówek. To duży atut — wykorzystajmy go w pełni.

Wasza Algolia indeksuje wyłącznie karty produktów. Gdy klient wpisze „autoklaw", dostanie listę towarów — ale już nie kategorię „Autoklawy klasy B", nie markę, nie poradnik z bloga.
Potencjał silnika, za który już płacicie, jest wykorzystany w części. Reszta sklepu pozostaje poza lupką.
Wpisując nazwę marki, np. „Camillen60", klient zobaczy produkty — ale dopasowanie bywa nieprecyzyjne, a z samej wyszukiwarki nie przejdzie wprost na stronę całej marki.
Trudniej mu objąć pełny asortyment marki w jednym miejscu — choć wszystko macie w sklepie.
Rozszerzamy istniejącą Algolię o nowe indeksy i federacyjne wyniki — bez zmiany silnika i bez migracji.

Wpisanie „autoklaw" czy „frezarka" prowadzi wprost na listing kategorii — klient od razu widzi cały dział oferty, nie pojedynczy produkt.
Osobny indeks marek (Camillen60, Allpresan, Arkona…). Nazwa marki w lupce = skok na jej stronę z pełnym asortymentem.
Treści edukacyjne w wynikach: „jak sterylizować w autoklawie", poradniki o leczeniu wrastających paznokci. Wiedza przedzakupowa buduje zaufanie i domyka sprzedaż.
Obok istniejącego indeksu produktów budujemy osobne indeksy kategorii, marek i bloga. Algolia przeszukuje je równolegle (wyszukiwanie federacyjne) i zwraca jeden, pogrupowany zestaw podpowiedzi.
Wszystko w tym samym koncie Algolia, które już macie — to rozbudowa, nie wymiana.
Skok wprost na kategorię lub markę zamiast przeklikiwania menu. Mniej kroków = mniej porzuceń i wyższa konwersja ruchu z wyszukiwarki.
Zapytania o markę, kategorię czy temat z bloga przestają kończyć się pustą stroną. Zatrzymujecie klienta, który dziś wychodzi do konkurencji.
Poradniki w wynikach odpowiadają na pytania klienta zanim zapyta obsługę — budują zaufanie i podnoszą wartość koszyka.
Rozwijamy silnik, który już działa u Was na produkcji. Brak zmiany dostawcy, brak ryzyka przepinania całego sklepu na nowo.
Budowa indeksów kategorii, marek i wpisów blogowych w Waszym koncie Algolia oraz automatyczna synchronizacja zmian z WooCommerce (dodanie / edycja / usunięcie).
Rozbudowa podpowiedzi (livesearch) o pogrupowane sekcje wyników i konfiguracja rankingu — co i w jakiej kolejności pojawia się dla danego zapytania.
Rozszerzenie Waszej istniejącej Algolii o wyszukiwanie kategorii, marek i bloga: nowe indeksy, synchronizacja z WooCommerce, federacyjne podpowiedzi i konfiguracja rankingu.
4 000 pln
